Krótkie słowo #1 – O swobodzie we wpisach

Większość postów, które dodałem na bloga jest pisane bardzo stonowanym językiem, czasami zbyt wyrafinowanym. Szczególnie widać to w felietonach, chociaż jeden z nich jest trochę luźniejszy w formie. Mówię tu o wpisie o słomianym zapale.

W czym rzecz

Tak sobie myślę, że chciałbym wypracować w sobie swobodę luźniej wypowiedzi. Nie chodzi o to, że w rzeczywistości mam z tym problem, chodzi tu zdecydowanie o słowo pisane . Zależy mi na tym, aby stworzyć w sobie pewne podejście do pisania.
Chce doprowadzić do takiej sytuacji, w której jeśli pojawi mi się w głowie pewna myśl, osąd w jakiejś sprawie lub moje przemyślenie to będę w stanie otworzyć notatnik i przelać myśli na kilka zdań, aby je następnie dodać na blogu.

Oczywiście nie mam zamiaru porzucać pisania w poważniejszym stylu, bynajmniej takiej opcji nie biorę pod uwagę!

Moim zamiarem nie jest tworzenie bloga stricte technicznego. Bardziej skłaniam się ku tworzeniu bloga trochę osobistego, ale w nurcie bycia programistą oraz tego co dzieje się wokół jego życia jako takiego.

Czas wziąć się w garść i przenieść chęci do rzeczywistości – więcej wpisów do porannej czy popołudniowej kawy!

Mam coś dla Ciebie

Zapisz się do mojego newslettera, a ja prześlę Ci zbiór kilkunastu praktycznych wskazówek dla programisty aplikacji mobilnych.

Menu