Krótkie słowo #2 – O destruktywnej ambicji

“Hej, jesteś ambitnym człowiekiem! Możesz być z siebie dumny!”. Często słyszałem i nadal spotykam się z tym stwierdzeniem skierowanemu ku mojej osobie. Wydaje się, że bycie osobą ambitną i żądną spełniania kolejnych wyzwań jest czymś czym można się pochwalić i być z tego dumnym. Na pierwszy rzut oka, tak jest w istocie i mnie też tak na początku się wydawało. Natomiast po głębszym zastanowieniu doszedłem do wniosku, że brak kontroli nad własną ambicją może być dla nas destrukcyjne.

 

Gonitwa

Wiele osób stawia sobie cele w życiu, czy to świadomie czy nie. W każdym razie, pojawia się cel do którego dążymy, a oprócz tego stawiamy sobie warunki i wymagania po drodze. Osoby ambitne dodatkowo te wymagania podkręcają często do absurdalnego poziomu. Z jednej strony super bo dzięki temu efektem końcowym może być coś niezwykłego ale jest też druga mroczniejsza strona medalu.

Tą drugą stroną jest destrukcja samego siebie poprzez ciągłe niezadowolenie ze swoich dokonań. Ciągła gonitwa, aby koniecznie poprawić to co się zrobiło.  Często jest tak (wiem z własnego podwórka), że udało się zrobić wiele, ale podświadomość(tak myślę) podpowiada inaczej… CIŚNIJ! NO DALEJ! ZA MAŁO! WIĘCEJ!

 

STOP!

 

Koniecznie trzeba sobie uświadomić, że bycie ambitnym to nie tylko ciągłe napieranie, aby robić milion rzeczy. Bycie osobą ambitną, winno dawać poczucie spełnienia z dotychczasowych dokonań, aby było produktywne i dawało efekty. Im szybciej sobie to uświadomisz, tym lepiej dla Ciebie, Twojego zdrowia i Twojego otoczenia.

Mam coś dla Ciebie

Zapisz się do mojego newslettera, a ja prześlę Ci zbiór kilkunastu praktycznych wskazówek dla programisty aplikacji mobilnych.

Menu