Słomiany zapał

Będąc w podróży dopadła mnie myśl napisania czegoś, co nie koniecznie jest związane tylko z pracą programisty. Po niedługim czasie zaświeciła mi się żarówka w głowie –  słomiany zapał.

Mam przeczucie, że to co nazywamy słomianym zapałem  przydarzyło się każdemu z nas, chociaż raz w życiu. Ile to razy zabierałeś się do pracy nad ciekawym pomysłem? Bynajmniej nie chodzi mi tylko  stricte o programowanie. Takie pomysły pojawiają się w naszym życiu prywatnym (poświęcę więcej czasu na aktywność fizyczną) ale i zawodowym (postaram się zwiększyć swoje umiejętności). Wiele rzeczy, które zaczynamy, kończymy po niedługim czasie nie skończywszy ich.

Jak to jest? Czy z nami jest coś nie tak?

Wybuch

W głowie pojawia się nam pomysł, w naszym mniemaniu ciekawy i ekscytujący. Wpadamy w euforię, endorfiny wpływają nam do krwi i już czujemy się zdobywcami świata. Następuje wybuch pozytywnej energii. Jesteśmy pewni, że będziemy zajmować się tylko tym i to przez długi czas.

Siadamy (no chyba, że nasz pomysł wymaga pozycji leżącej) i zaczynamy działać. Jeżeli zdecydowaliśmy się zrobić coś na co kiedyś nie mieliśmy ochoty, a rzeczą tą jest przeczytanie książki i jest to choćby Pan Tadeusz, to zasiadamy z kubkiem dobrej herbaty i czytamy…czytamy i czytamy. Po niedługim czasie dochodzimy do wniosku, że to chyba nie to i odkładamy książkę na półkę lub czytnik, jeżeli zdecydowaliśmy się na ebooka.

A teraz programiści. Każdy programista chce napisać program, który zarobi miliony, da mu sławę na cały świat i jeszcze napiszą o nim w największych gazetach.

Więc co robi taka osoba?

Myśli  i wpada na pomysł projektu programu, który da mu to wszystko. Bierze kartkę papieru, wypisuje założenia projektowe i być może historyjki użytkownika. Ciągle czuje euforię, jaka towarzyszy tworzeniu czegoś nowego. Jak najszybciej zasiada do programowania i stara się przełożyć na kod, to co wcześniej napisała na kartce. Mija kilka dni, być może tygodni, a ilość czasu, którą poświęcał wcześniej projektowi zdecydowanie maleje. Tworzenie programu już nie jest tak ciekawe jak i nie daje już takiego kopa mentalnego jak wcześniej.

I co się dzieje niedługo później?

Okazuje się, że zdobywanie świata trzeba odłożyć na późniejszy termin…

Słomiany zapał

Zastanów się ile projektów rozpocząłeś, ile pomysłów zacząłeś wykonywać. Ile z nich ukończyłeś? Jeżeli w wielu nadal trwasz – jesteś zwycięzcą! Gorzej, jeżeli z większości zrezygnowałeś. Muszę przyznać, że sam zrezygnowałem z wielu projektów, przy których spędziłem masę czasu. Natomiast mam szczerą nadzieję, że do niektórych jeszcze wrócę i chociaż być może nadal ich nie ukończę, to dadzą mi one pomysły na nowe projekty.

Zaprzęgamy siły i moc pozytywnej energii do wybranego zadania, aby po pewnym czasie kompletnie z niego zrezygnować lub wstrzymać jego wykonywanie na bliżej nieokreślony czas.

Dlaczego tak się dzieje?

Przede wszystkim  ludzie potrzebują ciągłej motywacji, aby czuć się dobrze. Wielokrotnie rezygnujemy z wielu rzeczy w naszym życiu ze względu właśnie na brak motywacji. W moim mniemaniu należy znaleźć cel do którego będziemy bezwzględnie dążyć. Musimy mieć powód do działania.

Jeżeli piszesz w zaciszu domowym jakąś aplikację, dajmy na to do obsługi przychodni medycznej lub innej instytucji, porozmawiaj z osobą, która tam pracuje i się zna dobrze na swojej pracy. Zapytaj ją co sądzi o Twojej aplikacji, co powinieneś poprawić i na czym się skupić. Jeżeli otrzymasz pozytywną opinię, zdecydowanie łatwiej będzie Ci kontynuować pracę, bo zdasz sobie sprawę, że robisz to dobrze – zyskasz tak bardzo potrzebną motywację.

Koniecznie dbajmy o poziom naszej motywacji, a zyskamy ją ustalając sobie, chociażby cele, czy to krótko, czy długoterminowe.
Ja sam zyskałem wiele motywacji do rozwijania tego bloga dzięki wzięciu udziału w Daj Się Poznać. Moim celem jest dotarcie do końca konkursu, a żeby to nastąpiło muszę często pisać – mam cel oraz motywację do działania.

Dbajmy o naszą motywację

Musimy troszczyć się o to, aby poziom motywacji w naszym życiu nie spadał. Dzięki temu nie będziemy rezygnować z pomysłów, które już realizujemy. Będziemy czuć się lepiej a energii, także nie zabraknie. Zdecydowanie jest to bardzo ważne w pracy programisty. Bądź co bądź, nasz zawód opiera się świeżych pomysłach i zdrowym myśleniu. A nie ma nic gorszego niż programista, który zawala projekt ze względu na to, że brakuje mu motywacji do działania.

Newsletter

Zapisz się do mojego newslettera, aby nie przegapić nowych postów.

Dodatkowo wyślę Ci darmowego ebooka mojego autorstwa zawierającego mnóstwo wskazówek dla programisty aplikacji mobilnych.

1 Komentarz. Zostaw komentarz

  • Słomiany zapał niekoniecznie musi być zły 😉 Tak naprawdę jeśli kilka razy w miesiącu wpadamy na jakiś pomysł który nas ekscytuje (na aplikację, projekcik, serię blogpostów, albo książkę którą chcielibyśmy napisać), to wykonanie ich wszystkich jest i tak nierealne.

    Sama ekscytacja nie jest niczym złym. Porzucanie projektów co do których straciliśmy przekonanie po researchu również zwykle nie, te pomysły typowo nie są aż tak genialne 😛 Gorzej jeśli nie jesteśmy w stanie ukończyć ani jednego wymagającego pracy zadania, bo to może już być nasz realny problem 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres email.
You need to agree with the terms to proceed

Menu